A kiedy noc otula swą ciszą dom, zapach ciasta unosi się w powietrzu i nie słychać już tuptania małych nóżek - to siadam przy kuchennym stole, który zamienia się w mini-pracownię... A wszystko to, co stworzę, zaprezentuję Wam tutaj. I zapewniam - z jedzeniem to nie będzie miało za wiele wspólnego. Zapraszam.

13 września 2013

A latem...

Ostatni post był w kwietniu...
Dawno temu, ale to nie znaczy, że nic się przez moje ręce nie przewinęło...
Tego lata bezapelacyjnie wygrał kolor BIAŁY.
Zostało pomalowane wszystko, co można było pomalować :)
Kilka efektów tego malowania już wkrótce Wam zaprezentuję, a tymczasem wyszperane na pchlim targu krzesła.


Białe już były, ale siedzisko obiłam nowym materiałem (angielska zasłonka z second handu).


Dla mnie, dopiero po tej metamorfozie, wyglądają dobrze. Nabrały lekkości i romantycznego charakteru.
Jak kawałek materiału może dużo zmienić, prawda?
Przepraszam Was za jakość zdjęć, ale kiepskim aparatem dysponowałam w wakacje :)

PS. Po prawej stronie, na pasku dodałam nową opcję: "Adresy warte uwagi" - pojawiać się będą tam linki do fajnych stron, miejsc, sklepów internetowych. Jest ich mnóstwo i nie sposób wszystkiego zapamiętać, więc niech to będzie taka mała baza. A może macie jakiś adres, którym warto się podzielić??? :)
Pozdrawiam Was. M.