A kiedy noc otula swą ciszą dom, zapach ciasta unosi się w powietrzu i nie słychać już tuptania małych nóżek - to siadam przy kuchennym stole, który zamienia się w mini-pracownię... A wszystko to, co stworzę, zaprezentuję Wam tutaj. I zapewniam - z jedzeniem to nie będzie miało za wiele wspólnego. Zapraszam.

24 stycznia 2013

Pudełko. Przybornik.

Przybornik.
Na długopisy, kredki lub...pędzle (prawda Ewa?)
Był jeszcze brat bliźniak - czarny...
Nie doczekał zdjęć. Zmienił adres :) 



  
Miłego wieczoru!


2 komentarze:

Podziel się swoją opinią. Dziękuję.